piątek, 20 stycznia 2012

Szpinaku ciąg dalszy...

Ponieważ uwielbiam szpinak, gdy robię opisane wcześniej naleśniki, przygotowuję więcej farszu, tak żeby zostało na następny dzień. Ale by nie było zbyt monotonnie, nie smażę znowu naleśników a szpinakowy farsz podaję z makaronem. Posypuję parmezanem i voila-obiad gotowy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz